3. Absynt
Kurcze, ile gadania o wadze i jedzeniu XD
To też rzucę swoim przykładem. Ja ogólnie jakieś 1,5 roku temu borykałam się z anoreksją - z 59 kg schudłam gdzieś do nieco ponad 50, co przy moim wzroście (166) jest niedowagą. Ale dalej wydawało mi się, że jestem gruba :> Pomógł mi mój tata, który od ponad 20 lat trenuje siłowo, wkręcił mnie w to, pomagał przy jedzeniu (czasami groźbami, ale najważniejsze, że poskutkowało XD) i udało mi się przytyć. Wolno, bo 2 kg nabijałam jakieś 3 miesiące, ale potem szło dużo lepiej.
Niestety, przez zamknięcie ograniczył się mój ruch, pomimo małej siłowni w garażu i dość regularnych treningów (z niewielkimi przerwami na sprawy osobiste) przytyłam do nieco ponad 58 kg, potem zeszłam kilogram do 57, ale i z tą wagą nie czuję się dobrze. Najwięcej idzie mi w boczki i uda (figura klepsydry tak ma niestety, wielu jej pragnie, mi tak średnio to leży ;P). I ja wiem, waga jest prawidłowa itp, ale trust me, przez ćwiczenia wyglądam na więcej (masywne plecy, ręce, udziska), do czego zdążyłam się odzwyczaić. No po prostu źle się czuję w swoim ciele :<
Anoreksja to gówniana choroba, jak ktoś miał to wie, o co chodzi ;/

481
Ostatnio zmieniony przez Natsuki (17-05-2021 o 12h52)